(Matka pani Wioletty miała udar. Była częściowo sparaliżowana i całkowicie zależna od pomocy innych osób. Pani Wioletta opiekowała się nią przez niemal dziesięć lat, aż do samej śmierci. Zabrała ją do swojego domu, myła, karmiła, przewijała – była na każde zawołanie. Brat pani Wioletty mieszkał w Jeleniej Górze. Od czasu do czasu zadzwonił, czasami przyjechał w odwiedziny. Kiedy starsza kobieta umarła, pani Wioletta chciała sprzedać jej mieszkanie i podzielić pieniądze ze sprzedaży pomiędzy siebie i brata. Tymczasem… okazało się, że matka zostawiła testament sporządzony dwadzieścia lat wcześniej, w którym swoim jedynym spadkobiercą uczyniła syna. Pani Wiolettcie odjęło mowę. Że co!? Ale z jakiej racji!?
Co z tym można zrobić?
To zależy. Bywa, że testament wzbudza wątpliwości co do autentyczności, bywa także, że spadkodawca w momencie sporządzania testamentu miał zakłóconą świadomość i zdolność postrzegania rzeczywistości (na przykład w związku z chorobą psychiczną albo demencją). Wtedy są podstawy do tego, by taki testament obalić i zawalczyć o sprawiedliwość.
Bywa jednak, że testament został sporządzony bardzo dawno i mimo zmiany okoliczności, nie został odwołany. Jeszcze częściej okazuje się, że spadkodawca był osobą o trudnym charakterze, apodyktyczną lub kapryśną, która faworyzowała jedno z dzieci. I takich historii w mojej praktyce spotykam wiele. Dla osoby pominiętej w testamencie to jak policzek w twarz. Nie dość, że całe życie była gorzej traktowana przez ojca lub matkę niż rodzeństwo, to jeszcze okazuje się, że nie ma prawa do spadku. Takie zderzenie z rzeczywistością boli. Czasami tak bardzo, że mimo braku przesłanek prawnych, klient chce podważać testament.
Niestety jestem wtedy posłańcem złych wieści, który taką osobę musi sprowadzić na ziemię: testament niesprawiedliwy, a nawet testament cholernie niesprawiedliwy w dalszym ciągu jest ważny w świetle prawa. Jeśli chcesz go podważyć stracisz czas, pieniądze i tylko rozjątrzysz ranę, która powstała już dawno temu. Życie nie jest sprawiedliwe. Nasi krewni nie są idealni. Z punktu widzenia prawa, to co możesz zrobić w takiej sytuacji, to ubiegać się o zachowek. Mogłabym teraz napisać, że to niewiele, ale „zawsze coś”. Ale prawda jest taka, że zachowek to nierzadko całkiem pokaźna kwota, która może trochę osłodzić gorycz całej sytuacji.
Godziny otwarcia:
Poniedziałek - Piątek od 8:00 do 15:00
Adwokat Katarzyna Błaszczyk | Polityka prywatności
Kancelaria Adwokacka Adwokat Katarzyna Błaszczyk - Prawo Spadkowe | Prawnik Inowrocław
Adwokat Inowrocław, sprawy spadkowe Inowrocław, zachowek Inowrocław, rozwód Inowrocław